W kwietniu Holendrzy wyrażą poparcie (lub jego brak) dla umowy stowarzyszeniowej z Ukrainą.
Czy Holandia graniczy z Ukrainą ? Czy przewiduje w przyszłości taka granicę ?
Jakie zobowiązania dla innych czlonków UE ma to holenderskie referendum ? Jezeli demokracja chce przezyc, musi stanowczo zwalczac swoich wrogow. Np. przy pomocy narzedzi formalnych, jak podzial i kontrola wladzy. Ale rowniez przez edukacje o demokracji. Bo jezeli ktos np. twierdzi, ze wiekszosc w demokracji moze juz wszystko, ten nie odroznia demokracji od dyktatury (i nie ma znaczenia, czy to jest dyktatura wiekszosci, mniejszosci czy jakiejs malej kliki).
Co do referendow, to uwazam ze sa bardzo pozytecznym instrumentem w demokracji. Ale jak na razie sa intrumentem niedoskonalym. Jednym z problemow jest redukcja skomplikowanych spraw do wyboru miedzy "Tak" albo "Nie". Rozwiazaniem moglo by byc przeprowadzenie wielostopniowych glosowan na podtematy, np. czy zmiana przepisow jest w ogole potrzebna? Jezeli tak, to jakie sa mozliwe rozwiazania? Jezeli sa rozne rozwiazania, to przejdzie to, ktore dostanie wiecej glosow.
Drugim problemen jest emocjonalizacja wyborcow. Zeby oddzielic glosowanie nad meritum od glosowania na emocje, proponowano np. wyczerpujace i publiczne dyskusje miedzy expertami z udzialem zwyklych wyborcow na dlugo przed glosowaniem.
Osobiscie zastanawiałem się tez nad pewna modyfikacja liczenia glosow. Bo niby czemu glos jakiegoś cymbala, ma się tak samo liczyc jak glos uznanego autorytetu w danej sprawie? Proponuje do każdej kartki wyborczej dolaczyc kilka pytan (multiple choice w sprawie tematu do przegłosowania). A potem waga glosu bylaby uzalezniona od ilości prawidłowych odpowiedzi. No, ale pewno cos takiego jeszcze długo nie przejdzie. Czasem dochodzi do do tego, ze Grecy najpierw wypowiedzieli sie przeciw pomocy finansowej dla kraju na warunkach unijnych, tzw. trojki, zeby w nastepnym referendum ,po otrzymaniu miliardow euro na tych samych warunkach, zgodzic sie na bolesne reformy. Za namowa oczywiscie populisty premiera Cipasa, ktory najpierw ttez byl mocno przeciw, by potem byc jeszcze silniej za, o czym znowu przkonywal swoj narod. Nie tylko w moim mniemaniu w demokracji nie chodzi o to, ze wszyscy sa rowni, tylko o to by byli mozliwie rowno traktowani. Niezaleznie od np. wzrostu itd. Ale nierowne traktowanie nie jest sprzeczne z prawem czy z demokracja. Np. prawo do glosowania ma sie dopiero od pewnego wieku (np. 18 lat). A prawo byc wybieranym czasami jescze pozniej. Wiec moja propozycja wazenia glosow nie jest ani taka rewolucyjna ani sprzeczna z demokracja.

Jesli chodzi o to, zeby dac porzadzic populistom, to mamy tego przyklad w Polsce i na Wegrzech, jak to wyglada. Bo zepsuc cos jest bardzo latwo, ale naprawa trwa o wiele trudniej i dluzej.
Kryzys związany z brakiem kontroli granic UE i falą uchodźców został wymyślony i podrzucony UE przez globalnych polityków planujących takie awantury ze stosownym wyprzedzeniem.
Globalizm jest wstydliwą chorobą podrzuconą Europie w okresie przekwitania. Globalni kucharze wrzucaja do kotła zdechłą rybę , a potem dzielą się tą zupą z adepatami demokracji.